Dziś przedstawiamy kolejny post zawierający case study jednego z pacjentów z naszego ambulatorium.
Do namiotu bazowego, czyli tak zwanej mesy zgłasza się 42 letni mężczyzna, zaniepokojony narastającą dusznością wysiłkową (nawet nieznaczne podejście powoduje „zadyszkę”), która na krótko ustępuje w chwili odpoczynku.
Pacjent jest po raz pierwszy na tak znacznej wysokości
Ma za sobą w miarę poprawnym procesem aklimatyzacyjnym (poprzedni nocleg na wysokości ok 3000 m n.p.m., odpowiednie nawadnianie, odżywianie). W czasie wyjścia aklimatyzacyjnego na 4100 m n.p.m. znacząco odstawał od grupy.
Podczas rozmowy widoczna duszność spoczynkowa, RR ok 25-30/min. Został podłączony pulsoksymetr: Sp02 – 87%, HR 187-195/min, a następnie pacjent został zaprowadzony do ambulatorium.
W ambulatorium
A – drożne
B – RR 20, widoczny niewielki wysiłek oddechowy, SpO2 89%, EtCO2 17 mmHg, osłuchowo – szmer pęcherzykowy
C – HR niemiarowy 180-195/min, BP 116/70 mmHg, 12 EKG – migotanie przedsionków z szybką akcją komór (180-195/min)
D – AVPU – A, bez deficytów neurologicznych
E – bz
Wykonano USG klatki piersiowej (płuca, serce)
Na podstawie wywiadu, obrazu klinicznego jak i badania ultrasonograficznego wysunięto wstępne podejrzenie:
AF z szybką akcją komór
Zespół małego rzutu
Podejrzenie zatorowości płucnej (powiększenie PK, niskie wartości EtCO2, powikłanie AF)
Z uwagi na niski rzut serca pacjent otrzymał wlew amiodaronu w dawce 300 mg w ciągu 2 godzin. Po około 2 godzinach częstość pracy serca zwolniła do wartości około 140/min. Duszność spoczynkowa znacząco się zmniejszyła.
Pacjent w stanie ogólnym dobrym został odesłany z bazy z zaleceniem/sugestią kontroli w szpitalu w Tbilisi ![]()


